|
niedziela, 04 lipca 2010 05:58 |
|
Biskup, a następnie kardynał K.Wojtyła i papież bardziej dbał o relacje z ludźmi niż o swój wygląd zewnętrzny.Jego otoczenie miało kłopoty, aby go przekonać do stosowania się do wymogów etykiety papieskiej. Kiedy podczas spaceru spotkał ogrodnika, wyciągnął rękę na powitanie. Spłoszony ogrodnik spojrzał na własne, brudne dłonie. Papież chwycił je obie i przycisnął do swojej nieskazitelnie białej sutanny.,,Wiem, że są brudne, ale to nie ja piorę" - powiedział./G.O'Connor,,Ojciec wszystkich.Życie Jana PawłaII"/. |
|
|
,,Zemsta "porzuconego /ks.J.T./ |
|
wtorek, 25 maja 2010 07:09 |
|
Przyszedł do mnie młody człowiek, którego porzuciła dziewczyna. Przyniósł mi napisany w rozpaczy wiersz, który kończył się w taki sposób:
,, Porzuciłaś mnie małpo, zakochałaś się w innym i nie będziesz już leżeć ze mną w grobie rodzinnym". |
|
wtorek, 25 maja 2010 06:59 |
|
- Zygmuncie, czy masz wolną wolę pojąć Teresę , która widzisz przed sobą?
Odpowiedział: Nie mam innego wyjścia. /ks.J.Twardowski/
Świadek/ ks.J.T./
Kiedyś byłem świadkiem ślubu, którego udzielał ksiądz Bronisław Bozowski. Zapytał:
- Czy chcesz przyjąć potomstwo, jakim Bóg was obdarzy?
Zdenerwował się, że pan młody odpowiedział za cicho. Krzyknął więc:
-Głośniej , ośle, bo nie słyszę.
Po ślubie /ks.J.T./
A a a serca dwa - jęczą , piszczą obydwa. 
** Już po ślubie. Odchodzą. ona cała na biało; on jak pompa w ogrodzie...Byle ich nie dobił pocałunek na co dzień.**
|
|
Rozśmieszacz Jana Pawła II |
|
poniedziałek, 03 maja 2010 18:26 |
|
"Etatowym" rozśmieszaczem Jana Pawła II był biskup - senior Ignacy Jeż, emerytowany ordynariusz diecezji koszalińsko - kołobrzeskiej. Papież nazywał go "biskupem uśmiechu". W 2002 r. w Krakowie, podczas spotkania z Episkopatem Polski, bp Jeż wspominał zabawny dialog z bardzo dobrym znajomym Ojca Świętego, abp. Jerzym Strobą.
|
|
niedziela, 02 maja 2010 22:45 |
|
Jeszcze jako metropolita krakowski Karol Wojtyła bardzo cieszył się, gdy spotkał wesołych księży. Jednym z nich był proboszcz z Kęt, który opowiadał, że w jego parafii zdarzył się cud. Kardynał Wojtyła zapytał , o jaki cud chodzi. Proboszcz mówił: ,,Mój wikary chodził po kolędzie, bo sam nie dawałem sobie rady i nie mam już tyle siły. A potem przyszedł do mnie i podzielił się pieniędzmi, które otrzymał. Przecież to cud! Prawdziwy cud!" [G.Polak, ,,Śmiejmy się z Papieżem". Anegdoty....] |
|
Ślub - nowożeńcy - etc........./ks.JT./ |
|
czwartek, 29 kwietnia 2010 22:03 |
|
*Pewien pan zaraz po spowiedzi przedślubnej przybiegł do księdza, swojego spowiednika.- Proszę księdza, ksiądz mi nie zadał pokuty. Ksiądz spokojnie odpowiedział:
- W takich wypadkach nie zadaję pokuty, bo pokutą jest małżeństwo.***
** Usłyszał od Jegomości:
-Nie żeń się chłopie z czystej miłości
zanim się dowiesz w takowym stanie -
miłość odejdzie, baba zostanie.**
***Bóg zaczyna i kończy - zakochane serca łączy,
a obrączki , dobre duchy, nakładają na paluchy.*** |
|
czwartek, 29 kwietnia 2010 21:50 |
|
*Zapytano jednego z proboszczów: - Dlaczego ksiądz w czasie ślubów zasłania główny obraz nad ołtarzem? Taki piękny obraz Jezusa Ukrzyżowanego, a ksiądz tkaninę zawiesza na obrazie...
-Dlatego, że na obrazie wypisano dużymi literami: ,,PRZEBACZCIE IM , BO NIE WIEDZĄ, CO CZYNIĄ".*** |
|
czwartek, 29 kwietnia 2010 21:44 |
|
*Jeszcze o tobie pamiętam, jeszcze o mnie pamiętasz
trzyma nas razem przy sobie serce w sam raz na cmentarz* /ks.J.T./ |
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 1 z 2 |